Parapet
by @
From the album: Mind Palace Music
Track 1 of 12 on Mind Palace Music (2021).
Duration: 1:30
Lyrics for Parapet
Psy wyj膮 Na parapecie siedz臋 Ulice zwieszone niezdarnie z tym chodnikiem kostrobatym w dole 艢nieg z lewej Bo tutaj by艂 zawsze Na skraju dzielnicy od pola Od wschodu wieje Psy wyj膮 Do moich my艣li O tym spacerze w lesie, kt贸ry si臋 odby膰 nie zd膮偶y艂 Bo jesie艅... A teraz zima I wyj膮 do moich bliskich Kt贸rych ubywa i gin膮 I nikn膮 po miastach Tak samo odleg艂ych jak moje A raczej ju偶 wcale ich nie ma A je艣li to nie wiem Telefon zmieni艂em... Nie dzwoni臋 Siedz臋 i macham nogami Z sz贸stego to sztuka cyrkowa i chwiejna Framuga wstrzymuje mi r臋ce A r臋ce wstrzymuj膮 mnie jednak Inaczej ju偶 dawno bym przepad艂 I przepad艂bym w 艣nieg 贸w bym przepad艂 Nad pola sun膮wszy pod pr膮d 贸w Pod 艣nieg 贸w niesiony To wiatrem, to wyciem Jak dobrze mi by艂oby opa艣膰 Z daleka od domu od okna Na drzewa... Na drog臋... Na lipiec... Na 艣rodek 艣wie偶ego miesi膮ca gdzie Troski nie gryz膮 nie gniot膮 A wok贸艂 nikogo i upa艂 Co w艂osy przemieni艂by w z艂oto Zapomnie膰 偶e zima i zgrzyty 呕e wycie przenika przez 艣ciany I poczu膰 na sobie t臋 cisz臋 I ow膮 si臋 cisz膮 dokarmi膰 I poczu膰 na sobie t臋 cisz臋 I ow膮 si臋 cisz膮 dokarmi膰...